Motywacja Styl życia

Jak uspokoić swoje myśli – 5 prostych trików?

Więcej, mocniej, szybciej!

Jakiś czas temu przechodziłam przez księgarnię, by znaleźć konkretną książkę dla mojej przyjaciółki. Zorientowałam się wówczas, że w dzisiejszych czasach jest mnóstwo bestsellerów nawiązujących do slow life, do tego jak osiągnąć spokój. Ludzie chyba mają już dosyć ciągłego pędu. Tak, jesteśmy w momencie, kiedy musimy mierzyć się z nadmiarem informacji oraz tak, może być to niebezpieczne dla naszego zdrowia. JEDNAKŻE bardzo często zapominamy, że nie jest to coś nieuniknionego, ponieważ mimo że nie możemy zatrzymać postępu technologicznego, nadal mamy wolną wolę.

Bardzo doceniam ludzi rozwijających w sobie samokontrolę.

Próbuję robić to również sama. Czasami jest to dosyć trudne, na przykład gdy chcesz przestać marnować czas na telefonie i pójść zrobić coś produktywnego. Bardzo często wpadamy w pułapkę myślenia, że musimy być ze wszystkim na bieżąco, ale tak naprawdę poświęcamy na to za dużo czasu. Nawet jeżeli nie marnujemy kilku godzin dziennie na Instagramie, czasami orientujemy się, że czytamy artykuły, które szczerze mówiąc, nie są nam potrzebne do życia. Nie mówię, że mamy być ignorantami, ale próbuję pokazać, że potrzebujemy pewnych limitów i granic, by utrzymać naszą internetową higienę.

Jeżeli sam nie czujesz się silny, obawiam się, że nie zrobisz zbyt wielkiej różnicy w świecie…

Mnóstwo ludzi, włączając mnie jakiś czas temu, martwi się o każdą okropną rzecz, która dzieje się na świecie. Sama spędzałam mnóstwo czasu i energii na myśleniu o zmianach klimatycznych, ich przyczynach i konsekwencjach. Dotarłam do momentu, w którym nie widziałam sensu w istnieniu, no bo jaki jest sens skoro nikt nie robi nic, by pomóc naszej planecie… Ale wiecie co? Wszyscy kiedyś umrzemy. Prędzej czy później. Jutro bądź za sześćdziesiąt lat. Nic na to nie poradzimy, przynajmniej na razie.

Siedzenie i myślenie o wszystkich koszmarnych rzeczach mających miejsce na świecie nie polepszy sytuacji – nie pomożemy tak nikomu. To właśnie m. in. dlatego w razie wypadku samolotowego matka najpierw musi zadbać o swoje bezpieczeństwo – tylko wtedy będzie miała możliwość zapewnić je swoim dzieciom. Mamy moc zmieniania świata na lepsze, jednak najpierw musimy nieco zdystansować się od natłoku informacji, które do nas docierają – zwłaszcza tych negatywnych. W pierwszej kolejności zadbajmy o swoje bezpieczeństwo, by być później w stanie pomagać innym.

Zamaskowanie konsekwencji nie uleczy przyczyny.

Myślę, że duża część z nas szuka szybkich sposobów-lekarstw, kiedy nasze myśli pędzą jak szalone, zamiast znaleźć zrównoważonego rozwiązania, by w pierwszej kolejności zapobiec wywoływania szkodliwych dla nas sytuacji. Szukamy tych 5-ciu cudownych wskazówek, które szybko sprawią, że będziemy spokojni zamiast ustalić przemyślaną strategię. Oczywiście, niemal każdy jest czasami przeładowany informacjami i nadmiarem myśli – właśnie wtedy rutyna, dzięki której mamy nasze życie pod względną kontrolą, pozwala się szybciej uspokoić.

Każdy reaguje nieco inaczej. Są różne sposoby na poradzenie sobie z zamętem w głowie. Nie mam tego jednego sposobu, który zadziała dla każdego. Właśnie dlatego chciałabym skupić się bardziej na strategiach niż na konkretnych ćwiczeniach – te możecie znaleźć gdziekolwiek, jest mnóstwo pomysłów na relaks. A co jeśli i one nie działają? W moim przypadku ratunkiem bywa melisa. Świetny pomysł na herbatę nawet do szkoły czy pracy;)

Te 5 cudownych wskazówek, które odmienią Twoje życie

Czy naprawdę wierzysz w to, że istnieją 3, 5 albo nawet 10 kroków, po których Twoje życie dramatycznie się zmieni? Cóż, też tak kiedyś myślałam, no i jakże się zawiodłam… Nie ma żadnych trików, które możesz wprowadzić do swojego życia i uczynić je przez to lepszym już na zawsze. Tylko dlaczego to tak nie działa? Bo trzeba wiedzieć, jak używać narzędzi, które się ma. Wszystko jest kwestią mądrych wyborów i konsekwencji. Najpierw ustalasz cel, a później zrównoważony, realny plan działania.

Są tysiące wytycznych nawiązujących do organizacji własnego życia, wszystkie są dostępne gdzieś za darmo w internecie bądź są zebrane w jakimś zapewne niedrogim poradniku. Skoro tak, to dlaczego tak dużo ludzi ma problem z ogarnięciem się w czasoprzestrzeni?

Włączenie filmiku o tytule jak w pięciu krokach stać się bardziej efektywnym, który pojawił się na Twoich proponowanych na youtubie albo czytanie książki nawiązującej do tego tematu nie spowoduje żadnej zmiany, jeśli po obejrzeniu/przeczytaniu nie podejmiesz żadnego realnego kroku w kierunku zmiany (ojej, naprawdę?). Nawet, jeśli jesteś zmotywowany i decydujesz się na podążanie wskazówkami z filmiku bądź książki, jest duże prawdopodobieństwo, że szybko przestaniesz to robić, jeśli nie zobaczysz szybkich rezultatów. Tak działa motywacja. Przychodzi i odchodzi. Właśnie dlatego potrzebujesz strategii, nie trików. Będę pisać o zmianie nawyków w nadchodzących postach. W międzyczasie, tutaj możesz przeczytać o tym, jak postrzegam motywację.

Więc… Jak tak naprawdę uspokoić swój umysł?

Myślę, że ustanowienie codziennej rutyny jest kluczowe w tym przypadku. Oczywiście, tak jak pisałam wcześniej, jest mnóstwo różnych trików, które mają wprowadzić Cię w stan odprężenia, jednak jest to jedynie część strategii. Kiedy znasz swoją rutynę, masz czas na pracę oraz czas na relaks – nie próbuj się relaksować, kiedy wiesz, że masz dużo do roboty i nie pracuj, kiedy jest chwila przeznaczona na wypoczynek. Możemy kierować się tymi pięcioma cudownymi wskazówkami, jednak najpierw musimy mieć na to wygospodarowany czas.

Prokrastynacja…

Wszyscy dobrze to znamy – ja o tym wiem, Ty o tym wiesz… Każdy o tym wie. Jednak niektórzy z nas nauczyli się jak sobie z tym skutecznie radzić. Nie będę wdawać się tu w szczegóły i opisywać jak zwalczać prokrastynację, bo to temat na osobny post – po prostu chciałabym, żebyście zobaczyli, że to ona jest często powodem, dla którego nasze głowy są tak niespokojne – często orientujemy się, że mieliśmy tyle ważnych rzeczy do zrobienia, których nie zrobiliśmy, że zamiast robienia ich musimy siłą rzeczy przeznaczyć chwilę na zbędną panikę.

Obserwujmy swoje życie podczas drogi do osiągania spokoju umysłu.

Chciałabym podkreślić, że życie bez prób zmieniania niczego, a później znalezienie tej jednej metody, która da Ci chwilowy spokój nie jest zbyt przyszłościowe. Nawet jeśli przez chwilę będziesz zrelaksowany, po jakimś czasie tak czy inaczej wrócisz do bycia zestresowanym.

Zacznij zauważać swoje emocje – co powoduje, że jesteś niespokojny bądź poirytowany? Co nie pozwala Ci zasnąć? Zaakceptuj fakt, że uspokajanie własnego pomysłu będzie procesem i przestań polegać na krótkotrwałych rozwiązaniach. W dzisiejszych czasach naprawdę potrzebujemy wrzucenia na luz – slow life. Wierzę, że jest to możliwe. Będziemy popełniać błędy, w naszych głowach będą pojawiać się miliony myśli na minutę, jednak możemy pracować nad tym, by mieć coraz mniej takich momentów.

Mam nadzieję, że uda wam się odnaleźć spokój w życiu!

Bardzo się cieszę, jeśli udaje wam się go osiągać.

Chciałam pokazać początek drogi – teraz Wasza kolej, by usiąść z kartką papieru i pomyśleć – “Co wywołuje u mnie niepokój?”. Nie zwalczaj konsekwencji – ulecz przyczynę. Powodzenia!

Buziaki!

2 thoughts on “Jak uspokoić swoje myśli – 5 prostych trików?”

  1. Myślę, że każdy dochodzi do wniosków, jak nieco zwolnić i się wyciszyć, na drodze życiowego doświadczenia i prowadzonych na sobie obserwacji. A jeśli nie, to chyba żadne poradniki nie są w stanie pomóc takiej osobie :).
    PS Moniczko, mam nadzieję, że moje artykuły nie są dla Ciebie stratą czasu i wnoszą coś wartościowego do Twojego życia (ufam, że świetnie dadzą się wkomponować w Twoją „internetową higienę”). Pozdrawiam serdecznie ^_^.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *