Nauka Podróże

Moje zagraniczne sny, czyli co to jest IB

Do programu IB przystąpiłam trzy lata temu, kiedy rozpoczynałam naukę w gimnazjum.

Witajcie! W tym wpisie krótko wyjaśnię zasady programu nauczania, który realizuję. Przedstawię Wam również powody, dla których się na to zdecydowałam. International Baccalaureate to międzynarodowa fundacja edukacyjna. Istnieją cztery różne programy nauki, w zależności od etapu edukacji, obejmujące uczniów od trzech do dziewiętnastu lat. Na oficjalnej stronie www.ibo.org są dostępne ich szczegółowe opisy. W oparciu o zawarte tam informacje wymienię dwa programy, z którymi mam styczność:

W Polsce w ramach czterech programów funkcjonują zarówno przedszkola, szkoły podstawowe, gimnazja (już wygaszane) oraz licea. W innych krajach programem objęte są ich odpowiedniki.

Myślę, że IB-DP jest najbardziej znanym programem, w moim środowisku jest często nazywany po prostu „IB”. Trwa dwa lata – przedostatni oraz ostatni rok polskiego liceum. Kończy się on maturą międzynarodową z sześciu odpowiednio dobranych przez siebie przedmiotów, która jest powszechnie znana oraz honorowana przez zagraniczne uczelnie. Polski egzamin dojrzałości również umożliwia studiowanie na uniwersytetach poza granicami kraju, jednak skończenie IB nieco ułatwia cały proces rekrutowania. W moim przypadku program będzie realizowany po angielsku, jednak jest również możliwość robienia tego w języku hiszpańskim bądź francuskim, co wiąże się ze zdawaniem matury w tym języku.

Kocham podróżować i chciałabym poznawać świat z wielu różnych perspektyw.

Marzę o tym, aby w przyszłości mieć możliwość mieszkania w różnych zakątkach świata. Chciałabym poznawać różnorodne kultury. Są to jedynie dwa z naprawdę wielu powodów, dla których postanowiłam uczyć się w IB i myślę, że są one najbardziej znaczące. Z doświadczenia moich starszych znajomych wiem, że w trakcie IB-DP bywa naprawdę ciężko. Czeka mnie ogrom pracy i jestem tego świadoma.

 Co chcemy robić w przyszłości?

Jest to pytanie, które zadają sobie nastolatkowie podczas wybierania rozszerzeń w liceum oraz przy decydowaniu się na konkretny kierunek studiów. Ja rozpocznę program matury międzynarodowej za rok i do tego czasu mam dobrać przedmioty, których będę się uczyć na podstawowym poziomie, a których na wyższym. Tak jak pisałam w jednym z poprzednich postów, bardzo trudno jest określić, co będzie się działo za trzy lata, ponieważ nie wiemy, co stanie się jutro. Prawdopodobnie zmieni się nasze postrzeganie świata, co może wpłynąć na podejmowane decyzje.

Myślę, że warto zrobić rozeznanie wśród dostępnych możliwości jak najwcześniej.

Już teraz interesuję się uniwersytetami, na których potencjalnie chciałabym studiować. Uważam, że dokładne planowanie swojej przyszłości bywa naprawdę złudne, ponieważ życie lubi zaskakiwać. Wiadomo, że niektórzy będąc w klasie maturalnej zamieniają przedmioty zdawane na egzaminie dojrzałości, ponieważ zmieniły im się priorytety. Znam osoby, które przeprowadziły w związku z tym rewolucję w swoim życiu i osiągnęły naprawdę satysfakcjonujące wyniki mimo tego, iż przygotowywały się dużo krócej niż ich znajomi z danego rozszerzenia. Warto jest mieć jednak zarys tego, na czym chcielibyśmy się skupić i do czego będziemy dążyć w danym momencie. Ważny jest choćby najprostszy pomysł na przyszłość, ponieważ zawsze można go zmienić, a pozostawanie bez żadnej alternatywy jest naprawdę ryzykowne. Ludzie latami po zdaniu matury, zakończeniu studiów odkrywają u siebie coraz to nowe umiejętności i pasje. Zmieniają branżę, w której dotychczas pracowali i odnoszą liczne sukcesy. Zdają sobie sprawę z tego, że wcześniej nie czuli się spełnieni zawodowo. Ciągle poszukują nowych możliwości i uważam takich ludzi za szczególnie inspirujących.

Zagraniczne uniwersytety

Myślę, że wyjazdy bardzo nas kształcą. Stawiamy się wtedy w sytuacjach, w których nie czujemy się w pełni komfortowo. W ten sposób mamy okazję zaobserwować, jak się wówczas zachowujemy, jak zapoznajemy się z nowym środowiskiem, jak rozwiązujemy napotykane trudności. Poznajemy innych ludzi, nawiązujemy nowe znajomości, co samo w sobie może nas wiele nauczyć. Niedawno miałam okazję być na zjeździe przedstawicieli wielu zagranicznych uniwersytetów, organizowanym w Warszawie. Utwierdziłam się w przekonaniu, iż podróże kształcą. Wyciągnęłam naprawdę dużo cennej wiedzy z tego wyjazdu. Postarałam się o pełną dokumentację zdjęciową, którą widzicie w tym wpisie, mimo iż wszystko działo się w pośpiechu. Rozwinęłam swoje umiejętności interpersonalne. Sama podchodziłam do kilkudziesięciu ludzi, pytając o możliwości studiowania na prezentowanych przez nich uniwersytetach jako uczennica IB. Rekrutacja w moim przypadku będzie przebiegała nieco inaczej niż po zdaniu polskiej matury, ponieważ ocenianie tej międzynarodowej jest zupełnie odmienne. Mówiłam głównie po angielsku, ponieważ mało kto był przedstawicielem polskiego pochodzenia. Bardzo miło wspominam tamten czas. Poszerzyłam swoje horyzonty, ponieważ teraz zebrałam ogrom informacji (i szaloną liczbę katalogów ze szczegółowymi opisami kierunków) na temat uniwersytetów, na których potencjalnie będę studiować w przyszłości.

Jestem naprawdę zadowolona i myślę, że ten wyjazd był mi bardzo potrzebny.

Słyszeliście wcześniej o IB? Mam nadzieję, że krótkie przedstawienie zasad działania programu zbliżyło Was do niego chociaż trochę. Prawdopodobnie pojawią się również osobne wpisy nawiązujące do tej tematyki, ponieważ jest ona dla mnie bardzo istotna w tym momencie. Będziecie mieli okazję dowiedzieć się, jak wygląda to z mojej perspektywy. Możecie śmiało do mnie pisać, odpowiem na Wasze pytania. Bardzo dziękuję za wszystkie budujące komentarze, są dla mnie bardzo ważne!

9 thoughts on “Moje zagraniczne sny, czyli co to jest IB”

  1. Zazdroszczę tych perspektyw które macie teraz – kiedy ja chodziłam do liceum niestety ich nie było… Korzystaj ze wszystkiego pełnymi garściami!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *