Postrzeganie świata

Oczekiwania vs. rzeczywistość

Wyobraźnia.

Nasza codzienność jest zbudowana z szeregu wyobrażeń o różnych sytuacjach, które niebawem będą miały miejsce. Myślimy o tym, co nadejdzie, żeby w pewien sposób się na to przygotować. Ale czy pokrywa się to z tym, co rzeczywiście się później dzieje? Niekoniecznie.

Jako małe dzieci widzieliśmy bajkowe światy oczami wyobraźni, kiedy słuchaliśmy różnych opowieści. Później nauczyliśmy się czytać, dzięki czemu sami mogliśmy poznawać nowe historie. Odkąd pamiętamy, ludzie przedstawiają nam różne opowiadania, nawet takie o codziennych sytuacjach, a my próbujemy je sobie zobrazować.

 

„Wyobrażałam to sobie zupełnie inaczej.”

Mamy tendencje do wymyślania różnych scenariuszy, które w większości przypadków (co nie znaczy, że zawsze) będą okazywały się zupełnie nietrafione. Na to, czy zaskoczenie będzie pozytywne czy negatywne wpływa głównie nastawienie do świata – pozytywne bądź negatywne. Jeśli wymagamy od świata zbyt dużo, czasami możemy się rozczarować, a jeśli nie oczekujemy od niego za wiele, niekiedy możemy mieć miłą niespodziankę.

Najważniejsze jest to, aby cieszyć się tym, co mamy w tym momencie, bo życie oczekiwaniami często mija się z celem. Zaakceptujmy przeszłość, planujmy przyszłość, ale żyjmy teraźniejszością, bo bez tego życie będzie przeciekać przez palce.

Zapraszam do dyskusji w komentarzach!

Ten post jest ostatnim wpisem z tej serii. Już za tydzień zapraszam na kolejny cykl! Postaram się, by od tego momentu posty pojawiały się regularnie w każdą sobotę.

Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Czy występują u Ciebie rozbieżności między oczekiwaniami a rzeczywistością?

9 thoughts on “Oczekiwania vs. rzeczywistość”

  1. Myślę, że każdy z nas niejednokrotnie wyobrażał sobie zbyt wiele, później się rozczarowując. To dlatego, że my ludzie marzymy i jest to cecha nam przypisana. Dlatego wyobrażamy sobie jak będzie, co byśmy chcieli, widzimy oczami wyobraźni nasze plany. Życie jest jakie jest, dlatego czasem nasze wyobrażenia mijają się z rzeczywistością 🙂
    Pozdrawiam ciepło ♡

  2. Ja staram się nie rozmyślać nadmiernie o przyszłości, a tym bardziej nie układać scenariuszy, bo już nie raz mnie życie zweryfikowało i wszystkie plany uległy zmianie 😉

  3. Świetny wpis 🙂 Myślę, że uważność w życiu codziennym jest niezwykle istotna, warto się cieszyć z małych rzeczy i być po prostu “tu i teraz”. Wychodzę z założenia, że tylko na teraźniejszość mamy wpływ. Przeszłości nie zmienimy, a przyszłości w pełni nie przewidzimy 🙂

  4. Rozbieżności między oczekiwaniami a rzeczywistością będą zawsze – grunt to szybko dostosować się do sytuacji…
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy 🙂

  5. Tworzenie w głowie różnych scenariuszy pozwala czasem oswoić się z przyszłością. Z drugiej strony, uważam że bujanie w chmurach ma swoje uroki, choć warto złapać jakiś zdrowy balans między tym a rzeczywistością, żeby całkiem nie odlecieć 😉

  6. Uwielbiam zdjęcia tego typu. Ja osobiście jestem osobą, która gdzieś tam w podświadomości lubi uciec do wymarzonego świata. Uważam, że to w porządku, bo każdy czasami potrzebuje się gdzieś ,,wyrwać”. Najważniejsze tylko jest to, żeby w odpowiednim momencie ,,zejść na ziemię” i być świadomym tego co dzieje się tu i teraz – bo to też może być wymarzone 🙂

    Pozdrawiam cieplutko
    faustyska.blogspot.com

  7. Pewnie każdy z nas wyobrażał sobie zbyt wiele, a później się rozczarowywał. Masz rację, trzeba się skupić na teraźniejszości. I oczywiście takie marzenie sobie nie jest złe, ale nie można pozwalać, by nas to całkowicie zaślepiało.

  8. Gdy człowiek za dużo chodzi z głową w chmurach, to później ta rzeczywistość rozczarowuje – bo wiadomo, że mamy tendencje do koloryzowania swoich wyobrażeń. Jednak trzeba się nauczyć racjonalnie oceniać sytuację i mierzyć siły na zamiary, a rozczarowania nie będą takie częste. Przynajmniej nie w przypadkach gdy zależą one od nas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *