Komunikacja Styl życia

Online bez końca

Twój telefon wydał z siebie odgłos.

Mózg zaczyna wydzielać dopaminę. Słyszysz cichą wibrację, więc bierzesz telefon do ręki najszybciej jak tylko możesz. Na ekranie blokady wyświetla się powiadomienie. Ktoś polubił twoje zdjęcie. Są dwa nowe komentarze pod twoim najnowszym postem na Facebooku, więc musisz natychmiast odpowiedzieć!

Rzecz w tym, że nie musisz robić nic. Możesz zignorować wszystkie powiadomienia (dopóki nie jest to coś pilnego), ale i tak odblokowujesz telefon. Sprawdzasz, czy są nowe polubienia, a później odpowiadasz na najnowsze komentarze. A co później? Założę się, że przeglądasz media społecznościowe w poszukiwaniu interesujących zdjęć albo wiadomości i po dłuższej chwili orientujesz się, jak dużo czasu zmarnowałeś. 

Im więcej tym lepiej?

W mediach społecznościowych liczby dużo znaczą, wiem o tym. Ale chwila, czy aby na pewno? Prawda jest taka, że liczba powiadomień, polubień czy komentarzy nie mówi o tym, ile ludzi tak naprawdę cię lubi – dla niektórych z was może to teraz brzmieć nieco zabawnie, jednak myślę, że jest wiele ludzi, którzy czują się źle, jeśli nie otrzymali żadnych powiadomień od pewnego czasu. Tak działają uzależnienia.

Brak dobrej komunikacji.

Jesteś na przystanku autobusowym i nie masz nic interesującego do roboty, więc w sumie to dlaczego nie wyjąć by telefonu? Przecież to sposób na “bycie produktywnym”, prawda? Dobra, stoisz sam, zabijając czas, ale smutnym faktem jest to, że coraz więcej ludzi używa telefonów, kiedy ze rozmawiają ze sobą nawzajem.

Co możesz z tym zrobić?

Myślę, że pierwszym krokiem jest zdanie sobie sprawy, że jest się uzależnionym. Wiele osób mówi, że możesz to zrobić przez sprawdzenie, czy czujesz niepokój, kiedy chwilowo nie masz przy sobie telefonu, jednak sama myślę, że można być uzależnionym nawet jeśli jest się w stanie przez jakiś czas żyć bez tego urządzenia. Moim zdaniem uzależnienie zaczyna się na przykład w momencie, gdy ciągle sprawdzasz, czy ktoś do ciebie napisał, a jeśli tego nie zrobił, to zaczynasz przeglądać Facebooka albo Instagrama, marnując w ten sposób mnóstwo czasu.

Dlaczego używasz danej aplikacji?

Odpowiedz sobie na to pytanie – znajdź dobry powód. W przeszłości myślałam, że Snapchat oraz Facebook są tak istotne, że absolutnie nie mogę odinstalować ich z mojego telefonu. Korzystałam z nich, by utrzymywać kontakt z moimi znajomymi i myślałam, że te aplikacje są do tego niezbędne. Okazało się, że po odinstalowaniu ich mam więcej czasu na spotkania z przyjaciółmi w rzeczywistości. Sprawdzam powiadomienia na Facebooku codziennie albo co drugi dzień, wieczorem używając laptopa i pomaga mi to zaoszczędzić dużo czasu. Tak naprawdę w ciągu dnia Messenger w zupełności mi wystarcza.

Odinstaluj wszystkie aplikacje, które nie wydają ci się absolutnie niezbędne i znajdź sposób na ograniczenie korzystania z internetu, który będzie działał dla ciebie.

Zdanie sobie sprawy z uzależnienia nie jest wystarczające, ale to dobry początek.

Chciałabym, abyście po przeczytaniu tego posta pomyśleli, czy jesteście zadowoleni z tego, ile czasu spędzacie korzystając ze swojego telefonu. Jeśli nie jesteście, spróbujcie to zmienić, ostatnio sama także nad tym pracuję. W przyszłości będę publikować jeszcze wpisy na ten temat.

Nowe posty pojawiają się w każdą sobotę (przeprszam za brak wpisu w zeszłym tygodniu).

A jaka jest Twoja opinia na ten temat?

28 thoughts on “Online bez końca”

  1. Na szczęście moge wyjść z domu bez telefonu i …. przeżyć. Używam jak wszyscy , ale wole życie w realu aniżeli te wirtualne tak często naszpakowane plastikiem oblecionym w zakłamanie i fałsz.
    Na telefonie mam tylko te aplikacje których faktycznie używam 🙂

    1. Cieszę się, że masz takie nawyki, a pewnie niestety należysz do mniejszości, chociaż zawsze warto być dobrej myśli.
      Miłego dnia ❤️

  2. Ja tam sobie wychodzę bez telefonu i bez spiny, ze mnie coś ominie. Wkurza to tylko mojego tatę, który ma do mnie pilną sprawę zawsze kiedy jestem na spacerze i nie może się dodzwonić xP. Nie moje wina, że tak trafia. Z facebooka już prawie nie korzystam. Prowadzę fanpage mojego bloga i tylko daje komunikaty o nowych postach a prywatny profil świeci pustkami, pewnie nawet nazwiska nie będzie mi się chciało zmieniać. Wszystko ładnie pięknie brzmi ale nie było tak od początku, bo byłam uzależniona. jak zaczynałam prowadzić bloga chciałam mieć jak najwięcej polubień na fb i instagramie, być na bieżąco z blogami. Teraz wyznaczam sobie na to czas. Nie liczy się ilość a jakość. Połowa serduszek na insta jest od ludzi, którzy nawet na zdjęcie nie spojrzeli tylko klikają jak leci. Ćwiczenia palca albo bot który odwala robotę xD Po co to? Abyśmy my weszli na ich profil.
    Jedyne co mnie do tej pory uzależnia ciągle od sieci to wirtualni znajomi, z którymi ze względu na odległość, nie mogę się spotkać. Jednak zawsze dążę do wycieczki po Polsce, bo to niesamowita rzecz spotkać kogoś z kim dobrze się pisze 🙂

    1. Szczerze podziwiam, ja na razie jestem na początku swojej wędrówki, ale wyznaczanie konkretnego czasu na zarządzanie blogiem i ogólnie social mediami jest świenym pomysłem!
      Podobnie jak Tobie, bardzo zależy mi na utrzymywanie kontaktów na odległość i też chciałabym się kiedyś wybrać, aby móc się spotkać ze wszystkimi znajomymi, z którymi nie mam okazji się spotkać na co dzień.
      Buziaki ❤️

  3. Wiesz, niezwykle łatwo jest się od czegoś uzależnić. Ja z social media jestem na bakier i nie przeszkadza mi, że wychodzę bez telefonu. A gdy ktoś rozmawiając ze mną trzyma telefon i go sprawdza, kończę rozmowę. Chyba jestem z innej planety!;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy 🙂

    1. Ja niestety sprawdzanie telefonu podczas konwersacji uznałam za normę, dlatego już nawet nie zwracam uwagi, a może powinnam… To bardzo dobrze, że telefon nie jest czymś, wokół kręci się Twoje życie.
      Miłego wieczoru!

  4. Na szczęście nie jestem uzależniona od telefonu. Nawet nie mam w nim aktywnego internetu (mam klawiszowy aparat, który działał wcześniej w innej sieci i nie ma zmienionych konfiguracji internetu).
    Też jestem zdania, że za dużo czasu spędzamy przed różnego rodzaju ekranami, które nie zastąpią rozmowy.

    1. Kiedyś bardzo ubolewałam nad tym, że nie miałam internetu w telefonie, a w dzisiejszych czasach, kiedy połączenie na bieżąco ma prawie każdy, czasami żałuję, że w moim telefonie jest taka funcja, mimo że czasami jest niezwykle przydatna – po prostu trzeba się nauczyć nad tym panować i cieszę się, że Ci się to udało.
      Pozdrawiam!

  5. Problem ze stałą obecnością on-line akurat mnie nie dotyczy, bo nie mam internetu w telefonie. Ale łapię się na tym, że kiedy mam luźniejszy dzień, to jednak siadam do tego laptopa znacznie częściej niż potrzeba i sprawdzam te komentarze. Normalnie to wydzierżawiam sobie na to konkretny czas w ciągu dnia. Najpierw priorytety, tak trzeba.

    1. To świetnie, że przeznaczasz na to konkretny czas – to prawda, priorytety są najważniejsze.
      Ja mam internet w telefonie i niestety czasami tego żałuję. Twórcy aplikacji niestety bardzo dbają o to, abyśmy nie opuścili ich zbyt szybko, dlatego silna wola to w tym przypadku postawa.
      Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

  6. Ja nie jestem przywiązana do telefonu. Mam wydzielony plan dnia w tym czas na korzystanie z mediów społecznościowych…, czyli taki czas tylko dla mnie..

    1. Zauważyłam, że też potrzebuję drugiej osoby, aby się do tego zmobilizować 🙂
      Cieszę się, że już się odzwyczaiłaś, koniecznie podziękuj narzeczonemu!

  7. Telefon nie jest dla mnie nieodłącznym gadżetem. Korzystam z niego z rozsądkiem.
    Choroba nie pozwala na zbyt częste pisanie.
    Serdeczności przesyłam:)

    1. Dobrze, że podchodzisz do korzystania z telefonu z dystansem!
      Ojejciu, ale choroby niepozwalającej na funkcjonowanie zgodnie z własną wolą bardzo współczuję.
      Pozdrawiam i życzę zdrowia! ❤️

    1. To jest przerażające, ale mam nadzieję, że w pewnym momencie ludzie się zorientują, że nic dobrego z nadużywania telefonu nie wynika.
      Buziaki ❤️

  8. Moim zdaniem telefony przejęły totalnie nasze życia. Sama mam tak często, że szukam sobie zajęcia, które pozwoli mi na mniejsze używanie interentu, ale właśnie – potem słyszę ten odgłos i już lece sprawdzić o co chodzi. Mam nadzieję, że chociaż w wakacje uda mi się ograniczyć użycie telefonu.

    1. W takim razie życzę powodzenia!
      Właśnie niedawno widziałam hasło, którego przekazem było mniej więcej: miej wiele okazji do tego, by zapomnieć zajrzeć do telefonu. W pewnym stopniu bardzo trafne 😉
      Pozdrawiam serdecznie ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *